Nawet i potem

Informacje

Dodany: 2020-01-26
Kategoria: Mężczyzna

Tagi dla artykułu
art

Nawet i potem pozostała w swej pozycji. Odczjrtywałem z jej oczu, z jej twarzy, iż przeżywa wszystko od początku, każdy moment iż skupia się na tym rozpamiętywaniu, tak jak się skupiała na samym stosunku. Oczy jej ściemniały i nabrały wyrazu wrogości, kiedy wspominała poja wienie się Marii. A potem rozjaśniła się zwycięskim uśmie chem, podniosła się i drobnymi, pieszczotliwymi ruchami < zaczęła wygładzać sukienkę. Ubierz się rozkazała. Odprowadzisz mnie do obozu. Głos jej przyibrał ton władczy, tak jakby poczuła się posiadaczką mego życia. Ale kiedy pomyślałem, iż może się natknąć na żmiję naprawdę może, turystki w jej rodzaju są w stanie nadziać się ma jedną jedyną żmiję w całej okolicy wstałem i włożyłem ubranie. Kiedy już byłem ubrany, blondyna czekała przy wyjściu z namiotu. Uchyliłem płachtę, wyszła z namiotu tanecznym krokiem. zamarła w miejscu. Zasłoniła swym ciałem widok, więc nie wiedziałem, co się stało. Odsunąłem ją na bok i spostrzegłem Marię siedzącą przy ognisku, palącą papierosa i zapatrzoną w ogień. Blondyna ruszyła wreszcie dziarskim krokiem do przodu. Nie spojrzała nawet na Marię, chociaż ta zwróciła ku niej głowę i spoglądała na niią z nieśmiałym uśmiechem. Ze wzniesioną dumnie głową blondyna przestąpiła krąg światła i wkroczyła w cieminość. Zatrzymałem się na chwilę przy ogniśku. Lepiej będzie, jak ją odprowadzę do obozu powiedziałem do Marii. Nadepnie na żmiję, jak Bóg na niebie, jeśli tego nie zrobię. Wypełnienie tego obowiązku było mi na rękę nie bardzo wiedziałem, jak się zachować wobec Marii. Pobiegłem więc za blondyną, aby uciec przed Marią. Kiedy dogoniłem odchodzącą, zwolniła kroku i ujęła mnie pod ramię, jakby się poczuła bezbronna. Był to z pewnością jej triumf, kiedy wkraczała do obozu przytulona do mnie. Wolnym krokiem wracałem do swego namiotu. Zapewniłem się w myślach, iż Marii już tam nie będzie. Ale ciągle jeszcze była. Postawiła dżbanek na ogniu i przygotowała dwa kubki. Zatrzymałem się na pogramiczu światła i cienia.

No i (poznaj sex elefon) co? spytała. Warte to było zegarka?

Mówiłem ci już, iż odgaduję godziny z gwiazd.

Nie wiedziałem, jak zareaguje. Ale roześmiała się szeroko, uderzając dłońmi po udach i odchylając głowę do tyłu. Jej śmiech był zaraźliwy, udzielił mi się, ale mój śmiech nie był w pełni szczery. Kawa gotowa powiedziała. Wypiliśmy po dwa kubki, zanim dziewczyna z erotycznego ogloszenia zeszła na dół do obozu.